W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości

On Her Majesty's Secret Service (1969)
Chronometraż: 2:22 (142 min)
6.7/10
125 118

brak ocen
6.6/10
2194
6.7/10
108000
Oceń film:
Data premiery
Budżet
$7 000 000
Opłaty
$22 813 587
Reżyser
Scenariusz
Producent
Operator
Michael Reed
Kompozytor
Artysta
Syd Cain
Casting
Instalacja

Krótki opis

Agent 007 i szukająca przygód Tracy Di Vicenzo łączą swe siły, by zniszczyć zagrażającą ludzkości organizację WIDMO. Ernst Stavro Blofeld stworzył bowiem w swoim tajnym laboratorium w Alpach Szwajcarskich śmiertelnego wirusa, który powoduje bezpłodność wszystkich żywych organizmów. Przyszłość całej cywilizacji leży teraz w rękach agenta 007. Czy uda mu się zapobiec katastrofie i pokonać demonicznego Bloefelda?

Co pozostało za kulisami

  • Jedna z najwierniejszych i najbliższych oryginałowi adaptacji powieści Iana Fleminga (1908-1964). Praktycznie wszystko, co opisano w książce, zostało pokazane również w filmie. Zbyt ścisłe trzymanie się pierwowzoru prowadzi do problemów z integralnością i spójnością narracji, ponieważ filmy często kręcone są nie w kolejności, w jakiej napisano ich literackie źródła. Tutaj, na przykład, James Bond i Ernst Stavro Blofeld spotykają się niby po raz pierwszy, choć już wcześniej stanęli twarzą w twarz w filmowej wersji „Żyjesz tylko dwa razy” (Lewis Gilbert, 1967).
  • George Lazenby chciał samodzielnie wykonywać prawie wszystkie swoje kaskaderskie wyczyny, ale nie pozwalano mu na to. Podczas kręcenia jednego z kaskaderskich wyczynów Lazenby złamał rękę, co spowodowało opóźnienie zdjęć z jego udziałem. Kiedy Bonda wprowadzano do laboratorium Blofelda w górach, aktor miał złamaną rękę, ale przez rękę, aby widzowie niczego nie zauważyli, przewieszony miał płaszcz. Płaszcz ten zabrał jeden ze strażników Blofelda, którego zagrał Jurij Borienko (Lazenby przypadkowo złamał mu nos podczas bójki zgodnie ze scenariuszem w trakcie prób przed kamerą).
  • George Lazenby zaproponował pomysł skoku na nartach z urwiska i późniejszego otwarcia spadochronu. Zrezygnowano z tego pomysłu z powodu braku możliwości zrealizowania i sfilmowania takiego triku. Pomysł ten został później wykorzystany na początku filmu Lewisa Gilberta (1920-2018) „Szpieg, który mnie kochał” (1977).
  • Zdobywszy kostium, który Sean Connery zamówił, ale nigdy nie odebrał, kupiwszy takie same zegarki Rolex i ułożywszy fryzurę podobną do jego, George Lazenby poszedł na całość – zorganizował spotkanie z producentami Albertem R. Broccoli (1909-1996) i Harrym Saltzmanem oraz reżyserem Peterem R. Huntem (1925-2002) i nakłamał im, że zagrał już wiele ról, a także przekonał ich do przesłuchań z jego udziałem. Dopiero później przyznał Huntowi, że wszystko to wymyślił i że wcale nie jest aktorem. Ten roześmiał się i powiedział: „Przyszedłeś tutaj i owinąłeś wokół palca dwóch najbardziej bezwzględnych drani w branży filmowej. Więc jesteś aktorem”.
  • Początkowo producenci rozważali wyjaśnienie zmiany aktora w roli głównej stwierdzeniem, że Bond przeszedł operację plastyczną, ponieważ jego „poprzednia” twarz była już zbyt dobrze znana agentom obcych wywiadów i międzynarodowym terrorystom, przez co nie mógł już pracować pod przykrywką. Ostatecznie jednak zdecydowano, by w ogóle o tym nie wspominać, z nadzieją na zminimalizowanie uwagi widzów na fakt, że zamiast znanego Seana Connery'ego (1930-2020) agenta 007 gra teraz George Lazenby. Tak czy inaczej, tuż przed napisami końcowymi, podczas walki, bohater Lazenby mówi: „Tego nigdy wcześniej mu się nie przydarzyło” — i fraza ta służy jako ironiczne nawiązanie do zmiany aktora.
  • Jedna z najdokładniejszych i najbliższych oryginałowi ekranizacji twórczości Iana Fleminga (1908-1964). Praktycznie wszystko, co opisano w książce, zostało pokazane w filmie. Zbyt wierne trzymanie się pierwowzoru prowadzi jednak do problemów z integralnością i spójnością narracji, ponieważ filmy często kręci się w innej kolejności, niż zostały napisane ich literackie źródła. Tutaj, na przykład, James Bond i Ernst Stavro Blofeld spotykają się jakoby po raz pierwszy, mimo że stanęli już twarzą w twarz w filmowej wersji „You Only Live Twice” (Lewis Gilbert, 1967).
  • Lazenby otrzymał propozycję kontraktu na 7 filmów o Bondzie, ale w trakcie zdjęć zdecydował, że zagra tylko w jednym.
  • Lazenby otrzymał ofertę kontraktu na 7 filmów o Bondzie, ale zdecydował, że zagra tylko w jednym podczas kręcenia zdjęć.
  • Podczas zdjęć aktorzy każdego wieczoru otrzymywali dietę w gotówce. Zobaczywszy George'a Lazenby'ego z całą torbą pieniędzy, Telly Savalas (1922-1994) zaprosił go do gry w pokera (Savalas regularnie grał z członkami ekipy filmowej) i wkrótce zostawił go bez grosza. Dowiedziawszy się o tym, producent Harry Saltzman (1915-1994) przyjechał na plan, dołączył do kolejnej partii pokera, ignorując protesty Savalasa, i odgrał wszystko, co Lazenby przegrał. Po czym surowo zakazał Savalasowi „podchodzić” do „chłopaka”, czyli Lazenby'ego.
  • George Lazenby chciał samodzielnie wykonywać prawie wszystkie swoje kaskaderskie sztuczki, ale nie pozwalano mu na to. Podczas kręcenia jednej z takich scen Lazenby złamał rękę, co doprowadziło do opóźnień w zdjęciach z jego udziałem. Kiedy Bond był prowadzony do laboratorium Blofelda w górach, aktor miał złamaną rękę, ale aby widzowie niczego nie zauważyli, przerzucono przez nią płaszcz. Płaszcz ten odebrał mu jeden z ochroniarzy Blofelda, w którego wcielił się Jurij Borienko (Lazenby przypadkowo złamał mu nos podczas walki przewidzianej w scenariuszu w trakcie prób).
  • Zdobyczwszy kostium, który Sean Connery zamówił, ale nigdy nie odebrał, kupiwszy taki sam zegarek Rolex i robiąc taką samą fryzurę, George Lazenby rzucił się na głęboką wodę – zorganizował spotkanie z producentami Albertem R. Broccoli (1909-1996) i Harrym Saltzmanem oraz reżyserem Peterem R. Huntem (1925-2002) i naciągnął ich, że zagrał już wiele ról, a przy okazji namówił ich na casting. Dopiero później przyznał Huntowi, że wszystko to zmyślił i że wcale nie jest aktorem. Ten zaś zaśmiał się i stwierdził: „Przyszedłeś tutaj i wyprowadziłeś w pole dwóch najbardziej bezwzględnych drani w przemyśle filmowym. Zatem jesteś aktorem”.
  • George Lazenby zaproponował pomysł skoku na nartach z klifu i następnego otwarcia spadochronu. Pomysł ten został odrzucony z powodu braku możliwości zrealizowania i nakręcenia takiego kaskaderskiego wyczynu. Pomysł ten został później wykorzystany na początku filmu Lewisa Gilberta (1920-2018) „Szpieg, który mnie kochał” (1977).
  • Początkowo producenci rozważali wyjaśnienie zmiany aktora w roli głównej stwierdzeniem, że Bond przeszedł operację plastyczną, ponieważ jego „poprzednia” twarz była już zbyt dobrze znana agentom obcych wywiadów i międzynarodowym terrorystom i pod przykrywką nie mógł już pracować. Ostatecznie jednak postanowiono o niczym nie mówić, mając nadzieję zminimalizować uwagę widzów na tym, że zamiast znanego Seana Connery’ego (1930-2020) agenta 007 gra teraz George Lazenby. Tak czy inaczej, tuż przed napisami podczas walki bohater Lazenby’ego mówi: „Tego to jeszcze nie było” – a ta fraza stanowi ironiczne nawiązanie do zmiany aktora.
  • Podczas kręcenia zdjęć aktorzy każdego wieczoru otrzymywali diety w gotówce. Widząc George’a Lazenby’ego z całą torbą pieniędzy, Telly Savalas (1922-1994) zaprosił go do gry w pokera (Savalas regularnie grał z członkami ekipy filmowej) i wkrótce pozbawił go grosza. Po usłyszeniu o tym producent Harry Saltzman (1915-1994) przyjechał na plan zdjęciowy, dołączył do kolejnej gry w pokera, ignorując protesty Savalasa i odzyskał wszystko, co Lazenby przegrał. Po czym stanowczo zakazał Savalasowi zaczepiać „tego chłopaka”, czyli Lazenby’ego.

Podobne filmy

Podobał Ci się film?

Aby zostawić komentarz, zaloguj się lub zarejestruj. Darmowa rejestracja!

© ACMODASI, 2010-2026

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Materiały (znaki towarowe, filmy, obrazy i teksty) znajdujące się na tej stronie należą do ich odpowiednich właścicieli. Zabrania się wykorzystywania jakichkolwiek materiałów znajdujących się na tej stronie bez uprzedniego porozumienia z ich właścicielem.
Podczas kopiowania materiałów tekstowych i graficznych (filmy, obrazy, teksty, zrzuty ekranu stron) z tej witryny, do takiego materiału musi być dołączony aktywny link do witryny www.acmodasi.pl.
Administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek informacje zamieszczone na tej stronie przez osoby trzecie.