Czarne święta

Black Christmas (1974)
Chronometraż: 1:38 (98 min)
7/10
62 225

brak ocen
7/10
964
7.1/10
56000
Oceń film:
Data premiery
Kraj
Budżet
$620 000
Opłaty
$4 053 000
Witryna internetowa
Reżyser
Scenariusz
Producent
Bob Clark, Findlay Quinn
Operator
Reginald H. Morris
Kompozytor
Carl Zittrer
Artysta
Casting
Instalacja
Stan Cole, David M. Robertson
Cały zespół (24)

Krótki opis

Akcja filmu rozgrywa się w żeńskim akademiku na kilka dni przed Bożym Narodzeniem. Jedna z mieszkających tam studentek ginie w tajemniczych okolicznościach. Niebawem pozostałe dziewczyny otrzymują przerażające telefony, w których słychać dziwne odgłosy. Okazuje się, że w budynku grasuje niebezpieczny morderca, który ma zamiar wymordować wszystkie lokatorki akademiku. Trop prowadzi do chłopaka jednej z nich. Jednak czy to na pewno on jest bezlitosnym zabójcą?

Co pozostało za kulisami

  • Scenariusz został napisany przez kanadyjskiego pisarza Roya Moore’a i oparty jest na prawdziwej serii morderstw, które miały miejsce w prowincji Quebec w okresie świątecznym. Jednak krążą plotki, że scenariusz oparty jest na miejskiej legendzie, a nie na prawdziwych przypadkach.
  • Kiedy film został wydany w Wielkiej Brytanii, Brytyjska Rada ds. Klasyfikacji Filmów wycięła szereg wulgaryzmów, użytych podczas nieprzyzwoitych rozmów telefonicznych.
  • Według reżysera Boba Clarka, oryginalny scenariusz zawierał bardziej drastyczne i bezpośrednie sceny zabójstw. Sam Clark chciał, żeby były one bardziej „stonowane” i mniej jaskrawe, a potem okazało się, że scenarzysta Roy Moore podziela ten pogląd.
  • Jak później stwierdził Bob Clark, sceny z rozmową telefoniczną kręcono przed nagraniem wulgaryzmów i obsceniczności. Nie chciał, żeby reakcja dziewczyn była przesadnie ekspresyjna, ponieważ mogłaby odwrócić uwagę widzów od szokujących replik.
  • Stacja „NBC” zaplanowała premierę filmu na 28 stycznia 1978 roku pod tytułem „Obcy w domu”. 15 stycznia 1978 roku doszło do zabójstwa dwóch studentek uniwersytetu stanowego na Florydzie, a trzy znajdujące się w pobliżu dziewczyny zostały ranne. W związku z tym wydarzeniem, „NBC” odpowiedziała na liczne prośby o usunięcie filmu z emisji. Później okazało się, że tych przestępstw dopuścił się seryjny morderca Ted Bundy.
  • Podczas kręcenia filmu prawie wcale nie padało śniegu, więc śnieg w filmie jest sztuczny. Jak powiedział Albert J. Dunk, trawa, na której położono pianę strażacką udającą śnieg, wiosną następnego roku urosła niezwykle zielona.
  • Bob Clark ściśle przestrzegał zasady, aby nie umieszczać w filmie żadnych scen erotycznych z udziałem bohaterek. Chciał, aby widzowie postrzegali studentki jako prawdziwych ludzi, a nie jako postacie drugoplanowe w filmach grozy, które muszą zginąć, co było nieodłącznym atrybutem gatunku.
  • Budynek żeńskiego bractwa studenckiego, pokazany w filmie, nie był specjalnie wzniesioną dekoracją. To był prawdziwy budynek na terenie kampusu uniwersyteckiego, który trzeba było wynająć na potrzeby kręcenia. Do dziś stoi na terenie kampusu i obecnie jest pokazywany turystom.
  • Do roli porucznika Fullera początkowo wybrano zdobywcę Oscara, Edmunda O’Briena. Kiedy po aktora przyjechali na lotnisko, zobaczyli go na wózku inwalidzkim. Wkrótce okazało się, że w rzeczywistości potrafi chodzić. Później dowiedziono się, że O’Brien cierpi na chorobę Alzheimera. Według reżysera Boba Clarka, gdyby nie zimowe zdjęcia plenerowe, aktora prawdopodobnie pozostawiono by w grupie twórczej filmu, ale ponieważ producentowi Gerry’emu Erbeidu powierzono poinformowanie O’Briena, że jego usługi nie są potrzebne, aktor się rozpłakał. Gdyby pilnie nie znaleziono Johna Saxona do roli Fullera, projekt zostałby zamknięty.
  • Nick Mancuzo mówił ochrypłym i przerażającym głosem, ponieważ stał na głowie, aby ścisnąć gardło.
  • Roboczy tytuł filmu brzmiał „Zatrzymaj mnie” (ang. Stop Me).
  • Scenariusz został napisany przez kanadyjskiego pisarza Roya Moore'a i oparto go na prawdziwej serii morderstw, które miały miejsce w Quebecu w okresie bożonarodzeniowym. Niemniej jednak krążą plotki, że scenariusz bazuje na miejskiej legendzie, a nie na rzeczywistych zdarzeniach.
  • Według reżysera Boba Clarka oryginalny scenariusz zawierał bardziej drastyczne i dosłowne sceny morderstw. Sam Clark chciał jednak, aby były one bardziej „przypstąpione” i mniej wyraziste, a później okazało się, że scenarzysta Roy Moore podziela to samo zdanie.
  • Jak później twierdził Bob Clark, sceny z rozmowami telefonicznymi kręcono przed nagraniem przekleństw i wulgaryzmów. Nie chciał, aby reakcje dziewczyn były zbyt ekspresyjne, ponieważ mogłoby to odciągnąć uwagę widzów od szokujących kwestii.
  • Podczas zdjęć do filmu praktycznie nie padał śnieg, dlatego w filmie pokazano śnieg sztuczny. Według Alberta J. Dunka, z powodu piany dostarczonej przez strażaków, która udawała śnieg na trawniku, trawa w następną wiosnę urosła w niezwykle intensywnym zielonym kolorze.
  • Bob Clark rygorystycznie przestrzegał zasady, aby nie wprowadzać do filmu żadnych scen erotycznych z bohaterkami. Chciał, aby widzowie postrzegali studentki jako prawdziwe osoby, a nie drugoplanowe postaci z horrorów przeznaczone do zginięcia, co było nieodzownym atrybutem tego gatunku.
  • Do roli porucznika Fullera początkowo wybrano laureata Oscara, Edmonda O'Briena. Kiedy po aktora przyjechano na lotnisko, zastano go na wózku inwalidzkim. Wkrótce okazało się jednak, że potrafi on wciąż chodzić. Później dowiedziano się, że O'Brien cierpi na chorobę Alzheimera. Według reżysera Boba Clarka, gdyby nie konieczność kręcenia scen plenerowych w miesiącach zimowych, aktora prawdopodobnie pozostawiono by w obsadzie filmu; tymczasem koproducent Gerry Erbey otrzymał zadanie poinformowania O'Briena, że jego usługi nie są już potrzebne, co doprowadziło aktora do łez. Gdyby do roli Fullera nie znaleziono w pośpiechu Johna Saxona, projekt zostałby zamknięty.
  • Nick Mancuso mówił chrapliwym i przerażającym głosem dzięki temu, że stał na głowie, aby ucisnąć krtań.
  • Albert J. Dunk przymocował kamerę do swojego ramienia i z nią obchodził dom oraz wchodził po schodach na strych, aby widzowie mogli widzieć wszystko niemal oczami jego bohatera.
  • Do sceny, w której kot wskakuje na zwłoki bohaterki granej przez Lynn Griffin i zaczyna lizać worek na jej głowie, na twarz aktorki naniesiono sprayem kocimiętkę, aby zwabić zwierzę.

Podobne filmy

Podobał Ci się film?

Aby zostawić komentarz, zaloguj się lub zarejestruj. Darmowa rejestracja!

© ACMODASI, 2010-2026

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Materiały (znaki towarowe, filmy, obrazy i teksty) znajdujące się na tej stronie należą do ich odpowiednich właścicieli. Zabrania się wykorzystywania jakichkolwiek materiałów znajdujących się na tej stronie bez uprzedniego porozumienia z ich właścicielem.
Podczas kopiowania materiałów tekstowych i graficznych (filmy, obrazy, teksty, zrzuty ekranu stron) z tej witryny, do takiego materiału musi być dołączony aktywny link do witryny www.acmodasi.pl.
Administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek informacje zamieszczone na tej stronie przez osoby trzecie.