Płonący wieżowiec

Jedna maleńka iskierka przeradza się w noc pełną płonącego napięcia.
The Towering Inferno (1974)
Chronometraż: 2:45 (165 min)
7/10
57 303

brak ocen
7/10
1056
7/10
52000
Oceń film:
Data premiery
Budżet
$14 000 000
Opłaty
$116 000 000
Witryna internetowa
Reżyser
Scenariusz
Producent
Kompozytor
Artysta
William J. Creber, Steven P. Sardanis
Casting
Instalacja
Harold F. Kress, Carl Kress, Richard Shepherd
Cały zespół (145)

Krótki opis

Miejsce akcji - San Francisco. Ukończono właśnie budowę największego na świecie drapacza chmur. Główny inwestor organizując huczne otwarcie, zaprasza najbardziej znane osoby z miasta. Tymczasem architekt projektu odkrywa spore zaniedbania przy wykonywaniu instalacji elektrycznej budynku. W wyniku źle działającej elektryki, w wieżowcu wybucha pożar. Od teraz rozpocznie się dramatyczna walka z ogniem i upływającym czasem jaki pozostał uwięzionym ludziom w budynku.

Co pozostało za kulisami

  • Film został nakręcony na podstawie powieści dokumentalnych „Wieża”, napisanej przez Richarda Martina Sterna i „Szklane piekło” („Szklana wieża”), napisanej przez Thomasa N. Scortię i Franka M. Robinsona.
  • Rola starszej arystokratki była ostatnią w karierze Jennifer Jones.
  • Film był pierwszym przykładem wspólnego projektu firm filmowych Warner Bros. i 20th Century Fox, które podzieliły koszty produkcji i zyski z dystrybucji.
  • Dzięki efektom specjalnym, docenionym przez wielu krytyków, udało się stworzyć realistyczny obraz pożaru w drapaczu chmur i masowej śmierci ludzi. Efekty wizualne zostały stworzone przy użyciu technologii lat 70-tych: rotoskopii, rear projection, travelling matte i zdjęć makiet.
  • Artyści namalowali ponad dwa tysiące wstępnych szkiców, na podstawie których stworzono 5 pięter 138-piętrowego drapacza chmur. W ośmiu pawilonach zbudowano i umieszczono 57 zestawów scenograficznych do różnych scen filmu (do końca zdjęć dotrwało tylko 8 z nich). Na miesiąc przed rozpoczęciem zdjęć zrobiono dużo zdjęć San Francisco o zmierzchu z dokładnie obliczonych kątów, aby później wykorzystać je podczas kręcenia.
  • Paul Newman i Steve McQueen nie tylko otrzymali równy honorarium, ale McQueen jeszcze specjalnie zadbał o to, aby mieli całkowicie równy objętościowo tekst. Steve poprosił nawet scenarzystę o dodanie dwunastu linijek do swojej roli, choć jego aktorstwu bardziej pasowały postaci skromne. Przedmiotem rywalizacji były także napisy. W nich imiona dwóch gwiazd w jednym kadrze podano po przekątnej, aby nie powstały rozbieżności co do tego, kto ma wyższy status w filmie.
  • Wysoka techniczna złożoność i niebezpieczeństwo niektórych scen zmusiły do bardzo starannego podejścia do kwestii bezpieczeństwa na planie przyszłego filmu akcji — aktorzy byli ubezpieczeni łącznie na 50 mln dolarów. Obok każdego aktora, w scenach związanych z ogniem, czuwał oddzielny strażak, odpowiedzialny za to, aby ogień nie przeniósł się na ciało, włosy lub ubranie. Łącznie około dwudziestu specjalistów od gaszenia ognia z San Francisco było zaangażowanych na planie w epizody i na podtrzymaniu. Doradcą filmu był dowódca jednej z remiz strażackich w San Francisco, Jack Cavello. Steve McQueen przeszedł krótkie szkolenie pod kierunkiem innego doradcy filmu, Petera Lucarelli, wyjeżdżał razem z brygadą, a nawet brał udział w gaszeniu jednego z pożarów. Środki ostrożności w pełni się sprawdziły — nikt z personelu i aktorów w trakcie zdjęć nie ucierpiał.
  • Specyfika pracy nad filmem była taka, że niektóre sceny trzeba było kręcić jednym dublem, ponieważ scenografia okazywała się całkowicie zniszczona przez ogień i wodę. W większości przypadków jednak ekipa artystów i techników w przerwach między dublami odtwarzała scenografię. Podczas gdy ekipa odtwarzała jedną scenografię, ekipa operatorów pod obiektywami spalała inną. Przed każdym dniem zdjęciowym grupy dokładnie planowały kolejność przejścia od scenografii do scenografii, aby nie było przestojów.
  • W filmie w sumie wzięło udział do 300 kaskaderów.
  • W filmie było kilka epizodów, w których bohaterowie wykonują niebezpieczne kaskaderki. Newman i McQueen preferowali wszędzie, gdzie to możliwe, wykonywać je samodzielnie, nie korzystając z usług kaskaderów. Ta rywalizacja bardzo denerwowała producenta, ale on nie mógł nic zrobić. W scenie skoku z helikoptera McQueen, ubrany w ognioodporny kostium, skoczył z wysokości czterech metrów w ogień.
  • William Holden, który otrzymał rolę szefa „Duncan Enterprises”, początkowo był niezadowolony, ponieważ jego bohater zbyt dużo rozmawiał przez telefon, bez większej akcji na ekranie. Scenariusz filmu nazwał „ubogim”, ale zgodził się na udział w produkcji. Honorarium Holdena wyniosło 750 tys. dolarów, co było najwyższą kwotą w całej jego karierze.
  • Zapoznawszy się ze scenariuszem, Steve McQueen chciał zamienić swoją rolę na szefa strażaków, a w miejsce architekta zatrudnić kogoś „o podobnym kalibrze co ja”, jak sam się wyraził. Producent zaufał instynktowi doświadczonego aktora. McQueen sam zaproponował kandydaturę swojego przyjaciela i rywala, Paula Newmana, który zgodził się na udział w projekcie. Newman i McQueen uzgodnili równy honorariusz (1 mln dolarów) i 7,5% od łącznych przychodów dla każdego z nich.
  • Technicznie najbardziej skomplikowane i niebezpieczne były sceny w sali balowej na 135. piętrze. Tylko tę salę, pożar i gaszenie pożaru kręcono przez około 3 tygodnie. Aby uwiecznić pożar, potrzebowano od pięciu do siedmiu kamer, a do kręcenia strumienia wody nawet do ośmiu kamer. Połączenie wody i ognia w niektórych kadrach tylko dodało problemów, zwłaszcza oświetleniowcom. Nawet niewielka ilość płynu, dostająca się na rozgrzany reflektor, mogła go unieruchomić. W rezultacie próbowano komponować sceny tak, aby sam ogień był w nich „źródłem światła”. Pirotechnikom przyszło starannie dobierać składniki, aby ogień był, w miarę możliwości, bezdymny, tworząc niezbędną jasność oświetlenia.
  • Irwin Allen, wspominając kręcenie finałowej sceny, powiedział: „Przez wszystkie lata mojej pracy w filmie to był najstraszniejszy moment”. Scena została uwieczniona jednym dublem z ośmiu kamer — po kręceniu dekoracje zostały całkowicie zniszczone. Dla aktorów scena niewiele różniła się od tego, co musieli przeżyć bohaterowie na ekranie. 50 metrów sześciennych wody z 6 zbiorników, podniesionych nad dekoracjami, spadło na aktorów, wykorzystano również armatki wodne. Fred Astaire bardzo obawiał się tej sceny, a McQueen nawet żartobliwie pożegnał się przed rozpoczęciem zdjęć ze swoją żoną, „testamentując” jej swój samochód, jeśli coś pójdzie nie tak.
  • Film został nakręcony na podstawie powieści dokumentalnych „Wieża” autorstwa Richarda Martina Sterna oraz „Szklane piekło” („Szklana wieża”) autorstwa Thomasa N. Scortia i Franka M. Robinsona.
  • Rola dojrzałej arystokratki była ostatnią w karierze Jennifer Jones.
  • William Holden, który otrzymał rolę szefa „Duncan Enterprises”, początkowo był niezadowolony, ponieważ jego bohater zbyt dużo rozmawiał przez telefon, nie podejmując większych działań na ekranie. Scenariusz filmu nazwał „marnym”, ale zgodził się wystąpić. Honorarium Holdena wyniosło 750 tys. dolarów, co było najwyższą kwotą w całej jego karierze.
  • Po zapoznaniu się ze scenariuszem Steve McQueen chciał zamienić swoją rolę na szefa straży pożarnej, a na miejsce architekta wziąć kogoś „o kalibrze nie mniejszym niż ja”, jak sam się wyraził. Producent zaufał instynktowi doświadczonego aktora. McQueen sam zaproponował kandydaturę swojego przyjaciela i rywala, Paula Newmana, który zgodził się wziąć udział w projekcie. Newman i McQueen uzgodnili identyczne honoraria (1 mln dolarów) oraz 7,5% całkowitych wpływów z filmu dla każdego z nich.
  • Paul Newman i Steve McQueen nie tylko otrzymali takie samo honorarium, ale McQueen zadbał ponadto o to, aby ich teksty miały dokładnie taką samą objętość. Steve poprosił nawet scenarzystę o dopisanie dwunastu wersów do swojej roli, mimo że do jego stylu aktorskiego bardziej pasowały małomówne postaci. Przedmiotem rywalizacji stały się również napisy końcowe. Imiona obu gwiazd w jednym kadrze zostały rozmieszczone po przekątnej, aby uniknąć sporów o to, kto ma wyższy status w filmie.
  • Wysoki stopień trudności technicznej i niebezpieczeństwo niektórych scen wymusiły rygorystyczne podejście do kwestii bezpieczeństwa na planie przyszłego filmu akcji — aktorzy zostali ubezpieczeni łącznie na 50 mln dolarów. Przy każdym aktorze, w scenach związanych z ogniem, czuwał osobny strażak odpowiedzialny za to, aby ogień nie przeniósł się na ciało, włosy lub ubranie. Łącznie około dwudziestu specjalistów od gaszenia pożarów z San Francisco było zaangażowanych w zdjęciach, zarówno w epizodach, jak i w roli wsparcia. Konsultantem filmu został dowódca jednej z jednostek straży pożarnej w San Francisco, Jack Cavello. Steve McQueen przeszedł krótkie szkolenie pod kierunkiem innego konsultanta filmu, Petera Lucarelli, wyjeżdżał razem z brygadą, a nawet brał udział w gaszeniu jednego z pożarów. Środki ostrożności w pełni się sprawdziły — podczas zdjęć nikt z personelu ani aktorów nie ucierpiał.
  • Irwin Allen, wspominając zdjęcia finałowej sceny, stwierdził: „Przez wszystkie lata mojej pracy w kinie był to najstraszniejszy moment”. Epizod został zarejestrowany w jednym ujęciu za pomocą ośmiu kamer — po zdjęciach dekoracje zostały całkowicie zniszczone. Dla aktorów scena niewiele różniła się od tego, co musieli przeżyć bohaterowie na ekranie. 50 metrów sześciennych wody z 6 zbiorników, podniesionych nad dekoracjami, runęło na wykonawców; użyto również armatek wodnych. Fred Astaire bardzo obawiał się tego epizodu, a McQueen przed rozpoczęciem zdjęć nawet żartobliwie pożegnał się z żoną, „zapisując” jej swój samochód, gdyby coś poszło nie tak.
  • W filmie pojawiło się kilka epizodów, w których bohaterowie wykonują niebezpieczne kaskaderki. Newman i McQueen woleli wszędzie, gdzie to tylko możliwe, wykonywać je samodzielnie, nie korzystając z usług kaskaderów. Ta rywalizacja mocno denerwowała producenta, ale nic nie mógł z tym zrobić. W scenie skoku z helikoptera McQueen, ubrany w ognioodporny kostium, skoczył z wysokości czterech metrów w ogień.

Podobne filmy

Podobał Ci się film?

Aby zostawić komentarz, zaloguj się lub zarejestruj. Darmowa rejestracja!

© ACMODASI, 2010-2026

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Materiały (znaki towarowe, filmy, obrazy i teksty) znajdujące się na tej stronie należą do ich odpowiednich właścicieli. Zabrania się wykorzystywania jakichkolwiek materiałów znajdujących się na tej stronie bez uprzedniego porozumienia z ich właścicielem.
Podczas kopiowania materiałów tekstowych i graficznych (filmy, obrazy, teksty, zrzuty ekranu stron) z tej witryny, do takiego materiału musi być dołączony aktywny link do witryny www.acmodasi.pl.
Administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek informacje zamieszczone na tej stronie przez osoby trzecie.