Twarze na sprzedaż

Seconds (1966)
Chronometraż: 1:47 (107 min)
7.6/10
27 830

brak ocen
7.4/10
445
7.6/10
25000
Oceń film:
Data premiery
Budżet
$2 500 000
Opłaty
$1 750 000
Witryna internetowa
Scenariusz
Producent
Operator
Kompozytor
Artysta
Casting
Instalacja

Krótki opis

Arthur Hamilton jest średniego wieku, zmęczonym życiem i apatycznym przedsiębiorcą z Manhattanu, mieszkającym z żoną na przedmieściach Nowego Jorku. Pewnego dnia otrzymuje telefon od przyjaciela ze studiów którego od lat powszechnie uznawano za zmarłego. Przyjaciel namawia go na wizytę w Firmie, przekonując, że to jedyny sposób aby mogli się ponownie zobaczyć. Firma zajmuje się tworzeniem nowych profili życiowych ludzi pragnących zerwać ze swoją dotychczasową tożsamością. W ten sposób osoba Arthura Hamiltona zostaje uśmiercona a mężczyzna przybiera nową twarz i tożsamość. Oficjalnie staje się on profesjonalnym malarzem - artystą i rozpoczyna nowe życie w hedonistycznym środowisku ludzi bardzo mu podobnych, o czym wkrótce z przykrością przyjdzie mu się przekonać. Przerażająca prawda wpędza Arthura w histerię. Czując się uwięzionym i przytłoczonym stara się on wydostać z pułapki jednak wszystkie jego działania wciągają go jedynie głębiej w tryby bezlitosnej polityki Firmy.

Co pozostało za kulisami

  • Aby spokojnie przeprowadzić zdjęcia w budynku Central Station w Nowym Jorku, nie zwracając na siebie zbytniej uwagi, reżyser John Frankenheimer (1930-2002) wynajął modelki z Playboya (mężczyznę i kobietę), zorganizował na schodach rzekomo sesję zdjęciową i nakręcił wszystko, czego potrzebował, ukrytą w bagażu kamerą, podczas gdy publiczność wpatrywała się w „odwrócenie uwagi”.
  • W dzisiejszych czasach ten film jest uważany za klasykę, ale na Festiwalu Filmowym w Cannes krytycy go dosłownie zmiażdżyli, a John Frankenheimer, który kręcił w Monte Carlo dramat sportowy „Grand Prix” (1966), nawet odmówił przerwania zdjęć, aby spotkać się z reporterami. Na konferencję prasową wysłał zamiast siebie jednego z aktorów „Drugiego razu” Rocka Hudsona (1925-1985), który nie potrafił odpowiedzieć na żadne z pytań, które zadawali mu wrogo nastawieni dziennikarze.
  • W scenę operacji plastycznej, którą wykonuje się postaci Johna Randolpha (1915-2004), weszło kilka ujęć prawdziwej operacji (zmieniania kształtu nosa). Niektóre z nich nakręcił sam reżyser po tym, jak operatorowi Jamesowi Wong Howe (1899-1976) zrobiło się słabo po tym, co zobaczył.
  • Rock Hudson był prawie o 13 cm wyższy od Johna Randolpha. Nie jest to widoczne na ekranie dzięki starannemu wyborowi kąta, z którego prowadzono nagranie. Przed rozpoczęciem zdjęć Hudson i Randolph dużo rozmawiali i spędzali ze sobą czas, co pozwoliło Hudsonowi przyjrzeć się Randolphowi i przejąć niektóre jego maniery.
  • Według reżysera Johna Frankenheimera, pomysł zatrudnienia dwóch różnych aktorów do ról Arthura Hamiltona i Tony’ego Wilsona zaproponował Hudson. Zawsze sprzeciwiał się temu, aby te postacie grał ten sam aktor, tylko inaczej zagruntowany. Hudson od razu stwierdził, że w roli Hamiltona nie będzie wyglądał wiarygodnie i że będzie grał tylko Wilsona. Frankenheimer zgodził się i później uznał, że to był dobry pomysł.
  • Jedyny film z „paranoidalnej trylogii”, który nie porusza tematyki wojskowej. Zarówno „Kandydat z Mandżurii”, jak i „Siedem dni w maju” to polityczne thrillery o wojskowych ujawniających duże spiski, natomiast w tym filmie wojna, wojskowi i tym podobne nie są wymieniane ani jednym słowem.
  • Jedyny film z „paranoidalnej trylogii”, który nie porusza tematyki wojennej. Zarówno „Kandydat z Mandżurii”, jak i „Siedem dni maja” to thrillery polityczne o wojskowych odkrywających wielkie spiski, podczas gdy w niniejszym filmie o wojnie, żołnierzach i tym podobnym nie wspomina się ani słowem.
  • Aby spokojnie przeprowadzić zdjęcia w budynku Dworca Centralnego w Nowym Jorku, nie przyciągając szczególnej uwagi, reżyser John Frankenheimer (1930-2002) wynajął modeli z magazynu Playboy (mężczyznę i kobietę), zorganizował na schodach rzekomą sesję zdjęciową i nagrał wszystko, czego potrzebował, kamerą ukrytą w bagażu, podczas gdy tłum gapił się na „manewr odwracający uwagę”.
  • W dzisiejszych czasach film ten uznaje się za klasykę, jednak na festiwalu filmowym w Cannes krytycy dosłownie go zmiażdżyli, a John Frankenheimer, który kręcił w Monte Carlo dramat sportowy „Grand Prix” (1966), odmówił nawet przerwania zdjęć, aby spotkać się z reporterami. Na konferencję prasową zamiast siebie wysłał jednego z aktorów „Drugiej szansy”, Rocka Hudsona (1925-1985), który nie potrafił odpowiedzieć na żadne z pytań zadawanych przez wrogo nastawionych dziennikarzy.
  • Do sceny operacji plastycznej, którą przechodzi postać grana przez Johna Randolpha (1915-2004), włączono kilka ujęć z prawdziwej operacji (korekty kształtu nosa). Niektóre z nich nakręcił sam reżyser po tym, jak operatorowi Jamesowi Wong Howe'owi (1899-1976) zasłabło z wrażenia.
  • Rock Hudson był o prawie 13 cm wyższy od Johna Randolpha. Nie jest to zauważalne na ekranie dzięki starannemu doborowi kątów zdjęciowych. Przed rozpoczęciem zdjęć Hudson i Randolph dużo ze sobą rozmawiali i spędzali wspólnie czas, co pozwoliło Hudsonowi przyprzyrzeć się Randolphowi i przejąć niektóre z jego manier.
  • Według reżysera Johna Frankenheimera, to Hudson zaproponował pomysł obsadzenia dwóch różnych aktorów w rolach Arthura Hamiltona i Tony'ego Wilsona. Zawsze sprzeciwiał się on temu, aby te postacie grał ten sam aktor w różnym makijażu. Hudson od razu stwierdził, że w roli Hamiltona nie będzie przekonujący i że zagra jedynie Wilsona. Frankenheimer zgodził się i uznał później, że była to dobra decyzja.

Podobne filmy

Podobał Ci się film?

Aby zostawić komentarz, zaloguj się lub zarejestruj. Darmowa rejestracja!

© ACMODASI, 2010-2026

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Materiały (znaki towarowe, filmy, obrazy i teksty) znajdujące się na tej stronie należą do ich odpowiednich właścicieli. Zabrania się wykorzystywania jakichkolwiek materiałów znajdujących się na tej stronie bez uprzedniego porozumienia z ich właścicielem.
Podczas kopiowania materiałów tekstowych i graficznych (filmy, obrazy, teksty, zrzuty ekranu stron) z tej witryny, do takiego materiału musi być dołączony aktywny link do witryny www.acmodasi.pl.
Administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek informacje zamieszczone na tej stronie przez osoby trzecie.