Jest rok 1947. Młody Norweg Thor Heyerdahl spędził 10 lat na wyspach Polinezji badając tamtejsze ludy, gdzie też stworzył teorię o ich pochodzeniu z odległej Ameryki Południowej. Po powrocie do Stanów Zjednoczonych antropolog próbuje przeforsować swoje odkrycie, jednak nikt nie chce mu uwierzyć. Thor postanawia więc podjąć się niebezpiecznego zadania i na tratwie, z pomocą kilku oddanych towarzyszy, przebyć drogę z Peru do Polinezji. Wyprawa będzie nosić nazwę Kon-Tiki, bowiem tak nazywać miał się legendarny przywódca, który poprowadził swój lud tą samą trasą kilkaset lat wcześniej.
Co pozostało za kulisami
Po premierze filmu córka Hermana Varcingera (1916-1986) oświadczyła w prasie, że jej ojciec został przedstawiony w filmie w niewłaściwy sposób i że w rzeczywistości był on najbliższym partnerem Thora Heyerdahla (1914-2002), któremu ten w pełni ufał. W filmie natomiast został ukazany jako nerwowiec, który wiecznie wszystkiego się obawia. Według scenarzysty Pettera Skavlana problem polegał na tym, że cała podróż przebiegła zbyt gładko – bez kłótni i skandali na pokładzie „Kon-Tiki”. Reżyserzy filmu, Joachim Rønning i Espen Sandberg, przeprosili córkę Varcingera.
Podczas ekspedycji Thor Heyerdahl i jego zespół odkryli nowy gatunek ryb.
Kiedy w filmie pokazano okładkę norweskiego paszportu, widnieje na niej napis „NORGE NOREG”. Taki napis pojawił się dopiero w latach 70. XX wieku. W 1947 roku było tylko „PASS” i „NORGE”.
Powód, dla którego Heyerdahl w filmie był tak pewien, że tratwa nie zatonie, nasiąkając wilgocią, jest prosty, choć z jakiegoś powodu nie wyjaśniany widzom. Chodzi o to, że do budowy „Kon-Tiki” użyto świeżo ściętych pni balsy, w których nadal znajdowała się żywica, która nie pozwalała wodzie ostatecznie przesiąknąć w drewno.
Większość filmu była kręcona jednocześnie w dwóch wersjach – po norwesku i angielsku, w celu zapewnienia międzynarodowego finansowania.
Po premierze filmu córka Germana Warzingera (1916-1986) oświadczyła w prasie, że jej ojciec został w filmie przedstawiony w niewłaściwy sposób i że w rzeczywistości był najbliższym partnerem Thora Heyerdahla (1914-2002), któremu całkowicie ufał. W filmie natomiast ukazano go jako nerwowego człowieka, który ciągle się czegoś obawia. Według scenarzysty Pettera Skavlana problem polegał na tym, że cała podróż przebiegła zbyt gładko – bez kłótni i skandali na pokładzie „Kon-Tiki”. Reżyserzy filmu, Joachim Rønning i Espen Sandberg, przeprosili córkę Warzingera.
Następnie Thor Heyerdahl przedstawił nowe dowody na poparcie swojej teorii o zasiedleniu Polinezji, organizując pierwsze kompleksowe badania archeologiczne na Wyspie Wielkanocnej (książka „Aku-Aku”). Ustalił, że na wyspie wciąż mieszkają potomkowie „długouchych” ludzi (specjalnie wydłużali sobie płatki uszu), którzy mają podobieństwo do peruwiańskich i wyspiarskich pomników. Ich charakterystyczną cechą jest blada skóra i rude włosy, nietypowe dla mieszkańców tych stron. „Długouchi” zamieszkiwali Peru setki lat temu, ale musieli opuścić kontynent z powodu agresywnych sąsiadów. Według teorii Heyerdahla, to oni jako pierwsi dotarli na Wyspę Wielkanocną i Polinezję i pozostawili tam po sobie pamięć w postaci kamiennych posągów i jasnoskórych potomków. Jednak pomimo przedstawionych przez niego dowodów, wielu naukowców wciąż kwestionuje jego teorię.
Nieprawdą jest, że każda trzynasta fala jest większa od pozostałych, jak twierdzi film. W rzeczywistości nie istnieją żadne schematy dotyczące rozmiaru fal. W oryginalnym dokumencie „Kon-Tiki” (1950) wspomniano, że ludzie na tratwie po prostu czekali na wystarczająco dużą falę, która wyrzuciłaby ich na rafę.
Powód, dla którego Heyerdahl w filmie był tak pewny, że tratwa nie zatonie po nasiąknięciu wilgocią, jest prosty, choć z jakiegoś powodu nie wyjaśniono go widzom. Chodzi o to, że do budowy „Kon-Tiki” użyto świeżo ściętych pni drzewa balsy, dzięki czemu wciąż znajdowała się w nich żywica, która zapobiegała całkowitemu przesiąknięciu drewna wodą.
Ludzie na splocie nie martwili się tym, czy liny spinające splót wytrzymają, w przeciwieństwie do tego, co pokazano w filmie. Jak opisano w filmie dokumentalnym z 1950 roku, balsa była znacznie bardziej miękka niż lina. I okazało się, że liny przecinają drewno, tworząc w ten sposób ochronną przestrzeń wokół siebie.
Wnuk Thora Heyerdaha, Olaf, powtórzył przygodę dziadka, biorąc w 2006 roku udział w ekspedycji „Tangaroa”, która podążała śladami Kon-Tiki na analogicznej tratwie. Kolejnym projektem, w którym uczestniczył Olaf, była wyprawa „Plastiki” – podróż z Australii do Polinezji na tratwie zbudowanej z pustych plastikowych butelek, w ramach wsparcia ochrony środowiska przed plastikowymi odpadami.
Jeden z bohaterów używa metody liczenia wprowadzonej w 1951 roku przy sporządzaniu raportów o położeniu Kon-Tiki. Używa słowa „femtifem” (pięćdziesiąt pięć). W 1947 roku, kiedy rozgrywają się wydarzenia filmu, powinien był używać „fem-og-femti” (pięć i pięćdziesiąt). Ponieważ ta metoda jest nadal używana do dziś, jej nowy format jest nadal omawiany w Norwegii, a twórcy filmu musieli być świadomi tej sytuacji.
Zdjęcia do filmu były kręcone na Malediwach, Malcie, w Norwegii, USA, Bułgarii i Tajlandii.
W późniejszym czasie Thor Heyerdahl przedstawił nowe dowody wspierające jego teorię o zasiedleniu Polinezji, organizując pierwsze pełnowymiarowe wykopaliska archeologiczne na Wyspie Wielkanocnej (książka „Aku-Aku”). Ustalił, że na wyspie wciąż żyją potomkowie „długouchych” ludzi (którzy specjalnie wyciągali sobie płatki uszne), wykazujących podobieństwo do peruwiańskich i wyspiarskich monumentów. Ich cechą charakterystyczną była blada skóra i rude włosy, nietypowe dla mieszkańców tamtych stron. „Długouchy” zamieszkiwali Peru setki lat temu, ale zostali zmuszeni do opuszczenia kontynentu z powodu agresywnych sąsiadów. Według teorii Heyerdahla to właśnie oni jako pierwsi dotarli na Wyspę Wielkanocną i do Polinezji, pozostawiając po sobie pamięć w formie kamiennych posągów oraz białoskórych potomków. Jednak mimo przedstawionych dowodów, szereg naukowców wciąż podważa jego teorię.
Producent filmu Jeremy Thomas chciał go nakręcić już w 1996 roku i otrzymał prawa do opowieści Thora Heyerdahla przed śmiercią tego ostatniego w 2002 roku.
Producent filmu Jeremy Thomas chciał zrealizować go już w 1996 roku i uzyskał prawa do opowiadania Thora Heyerdaha przed śmiercią tego ostatniego w 2002 roku.
Wnuk Thora Heyerdahla, Olaf, powtórzył przygodę dziadka, biorąc w 2006 roku udział w ekspedycji „Tangaroa”, która podążyła śladami Kon-Tiki na podobnym splocie. Kolejnym projektem, w którym Olaf wziął udział, był „Plastics” – podróż z Australii do Polinezji na tratwie zbudowanej z pustych plastikowych butelek, w celu wsparcia ochrony środowiska przed odpadami plastikowymi.
Później Thor Heyerdahl przedstawił nowe dowody na poparcie swojej teorii o zasiedleniu Polinezji, organizując pierwsze pełnowymiarowe wykopaliska archeologiczne na Wyspie Wielkanocnej (książka „Aku-Aku”). Odkrył, że na wyspie nadal żyją potomkowie „ludzi o długich uszach” (specjalnie wydłużali płatki uszu), którzy wykazują podobieństwo do peruwiańskich i wyspiarskich monumentów. Ich wyróżniającą cechą jest jasna skóra i rude włosy, nietypowe dla mieszkańców tych stron. „Ludzie o długich uszach” zamieszkiwali Peru setki lat temu, ale zostali zmuszeni do opuszczenia kontynentu z powodu agresywnych sąsiadów. Według teorii Heyerdahla, to oni jako pierwsi dotarli na Wyspę Wielkanocną i do Polinezji i pozostawili tam po sobie ślady w postaci kamiennych posągów i jasnoskórych potomków. Jednak pomimo przedstawionych dowodów, wielu naukowców nadal kwestionuje jego teorię.
Kiedy bohaterowie spotykają rekin wielorybi, wypuszcza on powietrze, gdy nurkuje pod splotem. Rekin wielorybi to ryba, a ryby tak nie oddychają. Tylko wieloryby oddychają płucami i mogą wypuszczać powietrze w ten sposób.
Nie jest prawdą, że każda trzynasta fala jest większa niż pozostałe, jak twierdzi film. W rzeczywistości nie ma żadnych wzorców dotyczących wielkości fal. W oryginalnym filmie dokumentalnym „Kon-Tiki” (1950) stwierdzono, że ludzie na tratwie po prostu czekali na wystarczająco dużą falę, która wyniesie ich na rafę.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały (znaki towarowe, filmy, obrazy i teksty) znajdujące się na tej stronie należą do ich odpowiednich właścicieli. Zabrania się wykorzystywania jakichkolwiek materiałów znajdujących się na tej stronie bez uprzedniego porozumienia z ich właścicielem. Podczas kopiowania materiałów tekstowych i graficznych (filmy, obrazy, teksty, zrzuty ekranu stron) z tej witryny, do takiego materiału musi być dołączony aktywny link do witryny www.acmodasi.pl. Administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek informacje zamieszczone na tej stronie przez osoby trzecie.