Gabinet figur woskowych

House of Wax (1953)
Chronometraż: 1:28 (88 min)
7/10
25 526

brak ocen
6.9/10
393
7/10
22000
Oceń film:
Data premiery
Genre
Budżet
$1 000 000
Opłaty
$23 750 000
Witryna internetowa
Reżyser
Scenariusz
Producent
Operator
Kompozytor
David Buttolph
Artysta
Casting
Instalacja

Krótki opis

Henry Jarrod zajmuje się rzeźbieniem figur z wosku. Jego wspólnik, pragnąc odzyskać zainwestowane pieniądze, podpala gabinet i liczy na wysokie odszkodowanie.

Co pozostało za kulisami

  • Pierwszy film studia Warner nakręcony z wykorzystaniem efektów 3D.
  • W scenie podpalenia muzeum Vincentowi Price'owi (1911-1993) nie było trudno grać zaniepokojenie. Przed rozpoczęciem zdjęć reżyser André De Toth (1912-2002) zarządził umieszczenie w trzech specjalnie wybranych punktach „ognisk zapalenia”, a następnie rozpoczęto filmowanie i płomienie niemal natychmiast wymknęły się spod kontroli. Rozproszone początkowo ogniska zapalenia przekształciły się w jedno duże, a płomienie przepaliły dach planu filmowego i przypaliły brwi Price'owi. Figurki woskowe zaczęły się szybko topić, ale De Toth i tak kontynuował filmowanie (ponieważ wymiana figurek woskowych nie stanowiła problemu), nawet gdy przyjechała straż pożarna.
  • Rolę asystenta Leona zagrał Nedrick Young (1914-1968), ale w napisach nie został wymieniony, ponieważ znajdował się na czarnej liście w czasach „polowania na czarownice”, czyli makkartyzmu, w Hollywood.
  • Scenę, w której postać grana przez Franka Lovejoya (1912-1962) ratuje bohatera Paula Picerniego (1922-2011) przed ostrzem gilotyny, nakręcono w jednym ujęciu, a gilotyna była prawdziwa. Picerni i reżyser André De Toth pokłócili się na dobre, gdy pracujący na planie kaskaderowie odradzili Picerniemu kręcenie tej sceny, twierdząc, że jest zbyt niebezpieczna (poza zasięgiem kamery asystent trzymał ostrze gilotyny i musiał je zwolnić po uprzednim ostrzeżeniu, aby Picerni zdążył wycofać głowę). André De Toth otrzymał naganę od szefa studia Jacka L. Warnera (1892-1978) i zarządził, aby gilotynę uczyniono bezpieczną. Picerni, którego De Toth już w złości zwolnił, wrócił na plan, obejrzał ostrze i powiedział, że zagra tylko w jednym ujęciu. Na szczęście to wystarczyło.
  • W scenie pożaru muzeum Vincent Price (1911-1993) nie musiał udawać przerażenia. Przed rozpoczęciem zdjęć reżyser André De Toth (1912-2002) polecił umieścić „ogniska zapalne” w trzech specjalnie wybranych punktach, a gdy ruszyły zdjęcia, płomienie niemal natychmiast wymknęły się spod kontroli. Rozproszone początkowo ogniska zlały się w jeden wielki pożar, który przebił dach pawilonu zdjęciowego i przypalił brwi Price'owi. Woskowe figury zaczęły szybko topnieć, ale De Toth mimo to kontynuował kręcenie (skoro wymiana figur nie stanowiła żadnego problemu), nawet gdy na miejsce przyjechali strażacy.
  • W rolę asystenta Leona wcielił się Nedrick Young (1914-1968), jednak nie wymieniono go w napisach końcowych, ponieważ w czasach „polowania na czarownice”, czyli maccartyzmu w Hollywood, znajdował się on na czarnych listach.
  • Scenę, w której postać grana przez Franka Lovejoya (1912-1962) ratuje bohatera Paula Pitserniego (1922-2011) przed ostrzem gilotyny, nakręcono w jednym dublu, a gilotyna była prawdziwa. Pitserni i reżyser André De Toth pokłócili się gwałtownie, gdy kaskaderzy zaangażowani w film odradzili Pitserniemu udział w tej scenie, twierdząc, że jest zbyt niebezpieczna (poza zasięgiem kamery ostrze gilotyny trzymał asystent, który miał je puścić po uprzednim sygnale, aby Pitserni zdążył się odsunąć). André De Toth otrzymał reprymendę od szefa studia filmowego, Jacka L. Warnera (1892-1978), i polecił, aby gilotynę zabezpieczono. Pitserni, którego De Toth w przypływie gniewu wcześniej zwolnił, powrócił do obsady filmu, obejrzał ostrze i stwierdził, że zagra tylko w jednym dublu. Na szczęście więcej nie było potrzeba.

Podobne filmy

Podobał Ci się film?

Aby zostawić komentarz, zaloguj się lub zarejestruj. Darmowa rejestracja!

© ACMODASI, 2010-2026

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Materiały (znaki towarowe, filmy, obrazy i teksty) znajdujące się na tej stronie należą do ich odpowiednich właścicieli. Zabrania się wykorzystywania jakichkolwiek materiałów znajdujących się na tej stronie bez uprzedniego porozumienia z ich właścicielem.
Podczas kopiowania materiałów tekstowych i graficznych (filmy, obrazy, teksty, zrzuty ekranu stron) z tej witryny, do takiego materiału musi być dołączony aktywny link do witryny www.acmodasi.pl.
Administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek informacje zamieszczone na tej stronie przez osoby trzecie.