9 kompania

Chcieli by ich kochano...
9 рота (2005)
Chronometraż: 2:19 (139 min)
6.9/10
526 859

brak ocen
6.7/10
315
7/10
22000
Oceń film:
Data premiery
Budżet
$6 700 000
Opłaty
$26 146 165
Witryna internetowa
Aktorzy
Aleksey Chadov, Artur Smoljaninow, Konstantyn Kriukow, Iwan Kokoryn, Artiom Michałkow, Soslan Fidarov, Michaił Poreczenkow, Dmitrij Muhamadiejew, Fyodor Bondarchuk, Amadu Mamadakov
Wszyscy aktorzy i role (10)
Scenariusz
Jurij Korotkow, Iskander Galiev
Producent
Fyodor Bondarchuk, Aleksander Rodnyansky, Iskander Galiev, Sergey Melkumov, Elena Yatsura, Dmitry Rudovsky
Operator
Maxim Osadchy-Korytkovsky
Kompozytor
Ivan Burlyaev
Artysta
Grigori Pushkin, Ekaterina Zaletaeva
Casting
Instalacja
Igor Litoninskiy
Cały zespół (55)

Krótki opis

Wstrząsająca, zrealizowana z ogromnym rozmachem, ekranizacja rosyjskiej kampanii wojennej w Afganistanie. Wielki hit w Rosji - w ciągu dwóch pierwszych tygodni wyświetlania film obejrzało 3,8 mln widzów! Rok 1988. Młodzi żołnierze sowieckiej armii przeniesieni zostają z obozu szkoleniowego w samo centrum wojennej zawieruchy w Afganistanie. Tam otrzymują zadanie utrzymania wzgórza 3234, jednak wyniszczające ataki partyzantów afgańskich dziesiątkują oddział. Zdesperowani żołnierze błagają dowództwo o pomoc. Odsiecz jednak nie nadchodzi. Skazani są tylko na siebie.... Film oparty na prawdziwej historii.

Co pozostało za kulisami

  • W zdjęciach wykorzystano 18 lokacji na Krymie, w Uzbekistanie i Moskwie. Geografia lokacji krymskich: Przełęcz Angarska, Przewalne (Chatyr-Dag), Eski-Kermen, Saki, Nowofedoriwka, Beketowo, Skały Rou, Küçük-Yanişar, Południowe, Büyük-Yanişar, Stary Krym, Agarmysz, Bałakława (kamieniołom), Mysz Czuda. Geografia zdjęć w Uzbekistanie: Czorwak, Bryczmułła, Wielki Czimgan, Lotnisko Czirchickie, Czatkał.
  • Zdjęcia do filmu kręcono na Krymie, w Moskwie, Uzbekistanie (w miejscach dawnych afgańskich poligonów wojskowych) oraz w Finlandii.
  • Zostało nakręcone około 70 000 metrów taśmy filmowej. Operator-zdjęcia filmu Maksym Osadczyj wraz z kolorystką Bożedarką Masłennikową spędzili ponad pięćset godzin, dokonując korekcji kolorów i osiągając dokładnie te odcienie, które zostały założone podczas kręcenia. W rezultacie afgańskie sceny stały się bardziej sepiowe, rdzawoczerwone, a szkoleniowe – bardziej chłodne, zielonkawe.
  • Warto zauważyć, że wiele faktów w filmie zostało zniekształconych – wydarzenia w filmie rozgrywają się w 1989 roku, a nie w 1988, jak było w rzeczywistości. Ponadto straty armii radzieckiej w tej bitwie, według filmu, wynoszą prawie 100%, podczas gdy w rzeczywistości zginęło 6 na 39 osób. Najpoważniejszym zniekształceniem faktów jest to, że w filmie spadochroniarze zostali "zapomniani" na wysokości i podjęli walkę samotnie, bez żadnego dowodzenia i wsparcia. Kolejnym zniekształceniem jest to, że bitwa odbyła się w górach, w śniegu, a nie na piasku, jak w filmie.
  • W krymskich zdjęciach wzięło udział około półtora tysiąca żołnierzy sił morskich, wojsk obrony wybrzeża, wojsk lądowych, lotnictwa armijnego wojsk lądowych oraz sił powietrznych Ukrainy.
  • Pewnego razu w Beketowie kręcono sceny z helikopterami. Helikoptery miały przelatywać od strony Forosu. A tam, w rezydencji prezydenta Kuczmy, odbywało się właśnie trójstronne spotkanie na najwyższym szczeblu. Ochrona prezydentów Kuczmy i Nazarbajewa zauważyła helikoptery z czerwonymi gwiazdami na kadłubach, które bardzo nisko przelatywały nad miejscem spotkania głów państw. Świadkowie twierdzą, że gdyby w tamtym momencie prezydent Rosji nie wyjechał z Forosu, jego ochrona byłaby szybsza i nie wiadomo, czym by się to wszystko skończyło dla „9. kompanii”. A tak – Fiodora Bondarczuka następnego dnia wezwano „na dywanik” i rozmawiali z nim surowi mężczyźni w cywilu.
  • Całkowita liczba osób, które brały udział w zdjęciach: ekipa – 150 osób, statyści – 2000 osób. W sumie w okresie zdjęciowym członkowie ekipy wypili 25 tysięcy litrów herbaty i kawy oraz zjedli 13 500 kg śniadań i obiadów. „Mudżahedyni” byli ubrani w autentyczne afgańskie stroje, które kupowano w Afganistanie. Kupiono łącznie 300 kostiumów. Na zdjęcia na Krym przyjechało 4 wagony z rekwizytami.
  • Całkowity czas spędzony przez producentkę, Jelienę Jacurę, w podróżach lotniczych – 480 godzin. Podczas zdjęć na Ukrainie ekipa przejechała około 10 tysięcy kilometrów krymskimi drogami.
  • Budżet filmu wyniósł 9 mln dolarów. Najdroższa scena to wybuch samolotu. Przygotowywano ją i kręcono przez 17 dni i kosztowała 450 tysięcy dolarów.
  • Drugi rosyjski film, nad którego dźwiękiem pracowano w brytyjskim studiu Pinewood Shepperton Studios. Pierwszym było „Waterloo” Siergieja Bondarczuka (1970).
  • BTR-y i BMP-y mają nowoczesny kamuflaż (przy czym ukraiński). W Afganistanie sprzęt zazwyczaj był jednobarwny, zielony.
  • Drugi rosyjski film, dla którego obróbka dźwięku odbywała się w brytyjskim studiu Pinewood Shepperton Studios. Pierwszym był „Waterloo” Siergieja Bondarczuka (1970).
  • Ekspedycja filmowa trwała 150 dni kalendarzowych. Liczba dni zdjęciowych (Moskwa i Krym) wyniosła 111. Zdjęcia do filmu realizowano od 25 maja do 12 października 2004 roku.
  • Po przybyciu do jednostki jeden z bohaterów otrzymuje karabin maszynowy Kałasznikowa z wygiętą lufą. Tymczasem lufę w tym karabinie można łatwo wymienić (w przypadku przegrzania lub uszkodzenia).
  • Do zdjęć artyści musieli przemalować jaskrawozielony ukraiński sprzęt na „pustynne” kolory i kolor khaki, a miasteczka studenckie – z żółto-niebieskich – na ochronne. W tym celu ekipa wykupiła praktycznie całą farbę akrylową w Symferopolu. Zużyto ponad 1000 kg farby – w końcu sprzęt i domki trzeba było przywrócić do pierwotnego wyglądu. Utworzono około pięćdziesięciu dużych i małych „sowieckich” plakatów.
  • Podczas kręcenia sceny „Ostrzał pozycji” wybuchł pożar. Zapaliły się drewniane stropy ziemianki i siatka maskująca. Ogień rozprzestrzeniał się tak szybko, że trzeba było wezwać straż pożarną. Przyjechali i mówią: „Już cały Krym wie, że w „9. rocie” jest pożar!”
  • Najdroższa scena to wybuch samolotu. Przygotowania i zdjęcia zajęły 17 dni i kosztowały 450 tysięcy dolarów.
  • Najtrudniejsza scena filmu to wysadzenie afgańskiego kiszłaku. Kiszłak zbudowała brygada ze studia jałtańskiego. Budowa trwała 4 miesiące. Prawdziwy kiszłak został stworzony klasyczną wschodnią metodą – z gliny – i zajmował obszar 2 hektarów. Dopóki nie doszło do zdjęć, turyści odbywali pielgrzymki do „afgańskiego miasteczka” – obiekt znajdował się w pobliżu Koktebela. W dniu, kiedy wybuch został zaplanowany i wszystko było gotowe (9 ton materiału wybuchowego, 7 kilometrów przewodów), niebo pokryło się chmurami i zdjęcia trzeba było przełożyć. „Naładowany” kiszłak pozostawiono na noc pod wzmocnioną ochroną. Następnego dnia specjalna osoba została wystawiona na wartę za wzgórzem i miała informować o pogodzie – kiedy między chmurami pojawił się duży kawałek czystego nieba, wybuch nastąpił, a pieczołowicie stworzony kiszłak wzniósł się w powietrze.
  • Na miejscu wsparcie ekipie filmowej udzielali prezydenci Ukrainy i Uzbekistanu, ministrowie obrony tych krajów, a także gubernator Obwodu Moskiewskiego generał Gromow, były dowódca Południowej Grupy Wojsk ZSRR w momencie wycofania kontyngentu radzieckiego z Afganistanu.
  • Całkowity czas, jaki producentka Elena Jatsura spędziła w lotach, wyniósł 480 godzin. Podczas zdjęć na Ukrainie ekipa przejechała około 10 tysięcy kilometrów krymskimi drogami.
  • Scena głównej bitwy była kręcona w miejscowości Czuuk-Janyszar. Do budowy umocnień „Ostatnia Pozycja” przywieziono 12 KRAZów okładzinowego kamienia i 30 KRAZów gruzu z kamieniołomu Starokrymskiego. Do pirotechnicznych podłożeń wykorzystano torf i cement – aby było dużo pyłu. Trzytonowe bloki przywożono z tego samego kamieniołomu i instalowano za pomocą dźwigów.
  • Na miejscu wsparcia dla ekipy filmowej udzielili prezydenci Ukrainy i Uzbekistanu, ministrowie obrony tych krajów, a także gubernator obwodu moskiewskiego generał Gromow, były dowódca Południowej Grupy Wojsk ZSRR w momencie wycofania kontyngentu radzieckiego z Afganistanu.
  • W scenie ze zestrzelonym An-12, po eksplozji samolotu, śmigła natychmiast przestają się obracać.
  • Pewnego razu asystentka rekwizytora znalazła w Symferopolu szczeniaka. Pies został nazwany Miną, stał się ulubieńcem ekipy filmowej i zagrał nawet jedną z ról. Teraz Mina wyrosła, mieszka w Moskwie i została już zatwierdzona do kolejnej roli – w filmie Alły Surikowej.
  • Pewnego razu asystent rekwizytora znalazł szczeniaka w Symferopolu. Pies został nazwany Miną, stał się ulubieńcem ekipy filmowej i nawet wystąpił w filmie.
  • Po przybyciu do jednostki jeden z bohaterów otrzymuje karabin Kałasznikowa z wygiętą lufą. Pomimo tego, że lufę w tym karabinie można łatwo wymienić (w przypadku przegrzania lub uszkodzenia).
  • W zdjęciach wykorzystano 18 lokalizacji na Krymie, w Uzbekistanie i w Moskwie. Geografia obiektów krymskich: przełęcz Angarska, Perewalne (Czatyr-Dag), Eski-Kermen, Saki, Nowofedorowka, Beketowo, skały Row, Czukucz-Janyszar, Jużne, Bijuk-Janyszar, Stary Krym, Agarmysz, Bałakława (kamieniołom), przylądek Czuda. Geografia zdjęć w Uzbekistanie: Czarwak, Briczmułła, Wielki Czimgan, lotnisko Czirczik, Czatkał.
  • Pewnego razu podczas zdjęć w kamieniołomie Starokrymskim dwa helikoptery Mi-24 okrążały góry, aby nakręcić kolejną dublę. W tym czasie naprzeciw nich wyleciał... lotniarz. Z trudem udało się uniknąć kolizji. Po tym zdarzeniu Fiodor Bondarczuk wysłał ludzi w okoliczne góry, aby znaleźć miejsce, z którego nieszczęsny lotniarz wystartował. Platformy startowej nigdy nie odnaleziono. Za to lotniarz przez kolejne pół roku z dumą opowiadał wszystkim historię o tym, jak brał udział w zdjęciach do „9 roty”.
  • Ekspedycja filmowa trwała 150 dni kalendarzowych. Dni zdjęciowe (Moskwa i Krym) – 111. Zdjęcia do filmu odbywały się od 25 maja do 12 października 2004 roku.
  • Samoloty transportowe zawsze były eskortowane przy starcie przez parę śmigłowców, wystrzeliwujących flary.
  • W scenie ze staruszkiem-Afgańczykiem brała udział oślica, która zadebiutowała w filmie „Kaukaska niewołniczka”. Członkowie ekipy, poszukując osła, udali się do jałtańskiego zoo i wyjaśnili, że potrzebują zwierzęcia, które nie boi się kamery, głośnych dźwięków i wszystkiego, co wiąże się z kręceniem filmów. „Lepszej nie znajdziecie, – powiedział treser – w „Kaukaskiej niewołniczce” była młoda, a teraz to doświadczona aktorka. Bierzcie, nie pożałujecie”. „9. kompania” nie pożałowała. Oślica niczego się nie bała i doskonale poradziła sobie z rolą.
  • Roli chorążego Pogriebniaka ("Chochła") mogli zagrać Nikołaj Fomienko i Władimir Maszkow, ale ostatecznie żaden z nich nie mógł wziąć udziału w zdjęciach. W rezultacie Fiodor Bondarczuk musiał sam przymierzyć mundur "pratora".
  • W scenie ze zestrzelonym An-12, po wybuchu samolotu, śmigła natychmiast przestają się obracać.
  • Pewnego razu w kamieniołomie Starokrymskim, gdzie budowano obiekt „kiszlaak”, z ziemi wystal się ogon miny moździerzowej. Dowiedział się o tym zastępca dowódcy Oddzielnej Brygady Piechoty Morskiej Ukraińskiej Marynarki Wojennej, Michaił Wasiljewicz Lawrikow. Obiekt zabezpieczono i próbowano wezwać saperów, ale ci byli w terenie. Nie mając wyjścia, Lawrikow przywiązał sznur do ogona, schował się za pagórkiem i szarpnął. Okazało się, że to tylko ogon, a sama mina, która przeleżała tam od czasów Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, zgniła.
  • Pewnego razu w Beketowo kręcono sceny z helikopterami. Maszyny miały nadlatywać od strony Forosu. Właśnie tam, w rezydencji prezydenta Kuczmy, odbywało się trójstronne spotkanie na najwyższym szczeblu. Ochrona prezydentów Kuczmy i Nazarbajewa zauważyła śmigłowce z czerwonymi gwiazdami na kadłubach, które leciały bardzo nisko nad miejscem spotkania głów państw. Świadkowie twierdzą, że gdyby w tym momencie prezydent Rosji nie wyjechał z Forosu, jego ochrona zareagowałaby szybciej i nie wiadomo, czym skończyłoby się to dla ekipy „9 roty”. Tymczasem następnego dnia Fiodor Bondarczuk został wezwany „na dywanik”, gdzie rozmawiali z nim surowi mężczyźni w cywilnych ubraniach.
  • Najtrudniejszą sceną filmu był wybuch afgańskiego kiszlaaka. Osadę budowała ekipa ze studia w Jałcie. Budowa trwała 4 miesiące. Prawdziwy kiszlaak stworzono klasyczną wschodnią metodą – z gliny – a zajmował on teren o powierzchni 2 hektarów. Zanim doszło do zdjęć, do „afgańskiego miasteczka” pielgrzymowali turyści, ponieważ obiekt znajdował się tuż obok Koktebella. W dniu, w którym zaplanowano wybuch i gdy wszystko było gotowe (9 ton materiałów wybuchowych, 7 kilometrów przewodów), niebo zasnuły chmury i zdjęcia trzeba było przełożyć. „Zaminowany” kiszlaak został zostawiony na noc pod wzmocnioną ochroną. Następnego dnia specjalna osoba została wystawiona na posterunek za górą, aby raportować o pogodzie – gdy między chmurami pojawił się duży kawałek czystego nieba, dokonano wybuchu i pieczołowicie stworzony kiszlaak wzbił się w powietrze.
  • Pewnego razu w kamieniołomie Starokrymskim, gdzie budowano obiekt „kiszłak”, spod ziemi wystał ogon miny moździerzowej. O tym dowiedział się zastępca dowódcy Oddzielnej Brygady Piechoty Morskiej Ukraińskiej Marynarki Wojennej Michaił Wasiljewicz Ławrikow. Obiekt zabezpieczono, próbowano wezwać saperów, ale saperzy byli w drodze. Nie było co robić – Ławrikow przywiązał linę do ogona, ukrył się za wzgórzem i pociągnął. Okazało się, że to tylko ogon, a sama mina, która leżała tam od czasów Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, zgnila.
  • Łącznie nakręcono około 70 000 metrów taśmy. Operator obrazu filmu Maksym Osadczy wraz z kolorystką Bożedarką Masłennikową spędzili ponad pięćset godzin na korekcji barwnej, aby uzyskać dokładnie takie odcienie, jakie zaplanowano podczas zdjęć. W rezultacie sceny z Afganistanu wyszły bardziej w odcieniach sepii i rudawych, a sceny z obozu szkoleniowego — chłodniejsze i zazielenione.
  • Pewnego razu asystent ds. rekwizytów znalazł w Symferopolu szczeniaka. Pies otrzymał imię Mina, stał się ulubieńcem ekipy filmowej, a nawet wystąpił w filmie.
  • Całkowita liczba osób biorących udział w zdjęciach: ekipa – 150 osób, statyści – 2000 osób.
  • W krymskich zdjęciach wzięło udział łącznie około półtora tysiąca żołnierzy marynarki wojennej, wojsk obrony wybrzeża, wojsk lądowych, lotnictwa armii lądowej oraz sił powietrznych Ukrainy.
  • W scenie ze starym weteranem z Afganistanu wystąpiła oslica, która zadebiutowała w „Kaukaskiej więźniarce”. Przedstawiciele ekipy w poszukiwaniu osła udali się do zoo w Jałcie i wyjaśnili, że potrzebują zwierzęcia, które nie bałoby się kamery, głośnych dźwięków i wszystkiego, co wiąże się z filmowaniem. „Lepszej nie znajdziecie – powiedział treser – w „Kaukaskiej więźniarce” była młoda, a teraz jest doświadczoną aktorką. Bierzcie ją, nie pożałujecie”. Twórcy „9 kompanii” nie pożałowali. Oslica nie bała się niczego i doskonale poradziła sobie z rolą.
  • Film nie pretenduje do historycznej dokładności. Główna akcja filmu rozgrywa się w 1989 roku, a nie w 1988, jak było w rzeczywistości. Ponadto straty armii radzieckiej w filmie wynoszą prawie 100%, podczas gdy w rzeczywistości zginęło 6 na 39 osób. W filmie spadochroniarze zostali pozostawieni na wysokości i podjęli walkę samotnie. Również walka odbywała się w wysokich górach w śniegu, a nie na piasku, jak w filmie.
  • Pewnego razu podczas zdjęć w kamieniołomie Staro-Krymskim dwa helikoptery MI-24 krążyły nad górami, aby nakręcić kolejny dubel. W tym czasie naprzeciw nich wystartował… paralotniarz. Z trudem udało się uniknąć zderzenia. Po tym incydencie Fiodor Bondarczuk wysłał ludzi we wszystkie okoliczne góry, aby znaleźć miejsce, z którego nieszczęsny paralotniarz wykonał swój lot. Startowisko nigdy nie zostało odnalezione. Za to paralotniarz przez kolejne sześć miesięcy z dumą opowiadał wszystkim historię o tym, jak brał udział w zdjęciach do „9. kompanii”.
  • Podczas kręcenia sceny „Obstrzał pozycji” wybuchł pożar. Zapaliły się drewniane stropy ziemianki i maskująca siatka. Ogień rozprzestrzeniał się tak szybko, że trzeba było wezwać straż pożarną. Przyjechali i mówią: „Cały Krym wie, że w „9 kompanii” wybuchł pożar!”
  • Scenariusz Jurija Korotkowa oparty jest na prawdziwych wydarzeniach. 9. kompania 345. oddzielnego gwardyjskiego pułku desantowo-spadochronowego była niemal najsłynniejszą jednostką Armii Radzieckiej w Afganistanie.
  • Inżynier dźwięku Kirill Wasilenko specjalnie pojechał na Ukrainę po nagrania szumów. Dodatkowo nagrano około 20 godzin szumów – broń palna, samoloty, helikoptery, czołgi, odgłosy koszar, BTR-y, moździerze, broń kalibru dużego, Grad. Nad montażem dźwięku pracowało kilka zespołów montażystów. W Moskwie trzy osoby pracowały nad szumami atmosferycznymi i dialogami. W Petersburgu rozstawiano wszystkie efekty dźwiękowe (strzały, wybuchy itp.). A w Australii specjalista zajmował się rykoszami. Ogólną koordynację i zbieranie całego materiału prowadzono w Londynie. Przesyłanie dźwięku i obrazu między krajami i kontynentami odbywało się przez Internet.
  • Zdjęcia do filmu realizowano na Krymie, w Moskwie, Uzbekistanie (w miejscach dawnego rozmieszczenia rzeczywistych afgańskich „ośrodków szkoleniowych”) oraz w Finlandii.
  • Na potrzeby zdjęć scenografowie musieli przemalować jaskrawozielony ukraiński sprzęt na kolory „pustynne” i khaki, a miasteczka szkoleniowe z żółto-niebieskich na maskujące. W tym celu ekipa wykupiła niemal wszystkie farby akrylowe w Symferopolu. Zużyto łącznie ponad 1000 kg farby – ponieważ później sprzęt i domki należało przywrócić do pierwotnego stanu. Stworzono około pięćdziesięciu dużych i małych „radzieckich” plakatów.
  • Najdroższą sceną był wybuch samolotu. Przygotowania i zdjęcia trwały 17 dni i kosztowały 450 tysięcy dolarów.
  • Ogółem w realizacji filmu wzięło udział 150 osób w ekipie i 2000 statystów.
  • Scena głównej bitwy była kręcona w miejscowości Czuk-Janyszar. Do budowy obszaru ufortyfikowanego „Ostatnia pozycja” sprowadzono 12 ciężarówek KrAZ kamienia okładzinowego i 30 ciężarówek KrAZ łamanego kamienia z kamieniołomu w Starym Krymie. Do ładunków pirotechnicznych użyto torfu i cementu, aby powstało dużo pyłu. Trzytonowe głazy dowożono z tego samego kamieniołomu i ustawiano za pomocą dźwigów.
  • Reżyser dźwięku Kirył Wasilenko specjalnie jeździł na Ukrainę po efekty dźwiękowe. Dodatkowo nagrano około 20 godzin szumów — broń strzelecka, samoloty, helikoptery, czołgi, odgłosy koszar, BTR-y, moździerze, broń kalibru dużego, Grad-y. Nad montażem dźwięku pracowało kilka ekip montażystów. W Moskwie trzy osoby zajmowały się szumami atmosferycznymi i dialogami. W Petersburgu rozmieszczano wszystkie efekty dźwiękowe (strzały, wybuchy itd.). Natomiast w Australii specjalista zajmował się rykoszetami. Ogólna koordynacja i zbieranie całego materiału odbywały się w Londynie. Przesyłanie dźwięków i obrazów między krajami i kontynentami odbywało się za pośrednictwem Internetu.
  • "9. kompania" to jedyny w ostatnich dziesięcioleciach i drugi w całej historii kina rosyjski film, dla którego praca nad dźwiękiem odbywała się w brytyjskim studiu "Pinewood Shepperton Studios". Pierwszym był "Waterloo" Siergieja Bondarczuka (1970). Wśród filmów, które powstały przy bezpośrednim udziale "Pinewood" znajdują się wszystkie filmy o Bondzie, film Ridleya Scotta "Czarny jastrząb", ostatni film Tima Burtona "Charlie i fabryka czekolady" i wiele, wiele innych.
  • Na miejscu wsparcie ekipie filmowej udzielali Prezydenci Ukrainy i Uzbekistanu, ministrowie obrony tych krajów, a także gubernator Obwodu Moskiewskiego generał Gromow, były dowódca Grupy Południowej Wojsk ZSRR w momencie wycofania kontyngentu radzieckiego z niespokojnej republiki.

Podobne filmy

Podobał Ci się film?

Aby zostawić komentarz, zaloguj się lub zarejestruj. Darmowa rejestracja!

© ACMODASI, 2010-2026

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Materiały (znaki towarowe, filmy, obrazy i teksty) znajdujące się na tej stronie należą do ich odpowiednich właścicieli. Zabrania się wykorzystywania jakichkolwiek materiałów znajdujących się na tej stronie bez uprzedniego porozumienia z ich właścicielem.
Podczas kopiowania materiałów tekstowych i graficznych (filmy, obrazy, teksty, zrzuty ekranu stron) z tej witryny, do takiego materiału musi być dołączony aktywny link do witryny www.acmodasi.pl.
Administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek informacje zamieszczone na tej stronie przez osoby trzecie.